Pielgrzymka do Łagiewnik i Krakowa

W związ­ku z Na­dzwy­czaj­nym Ro­kiem Ju­bi­le­uszo­wym Mi­ło­sier­dzia 18 czerw­ca wy­bra­li­śmy się na pa­rafial­ną piel­grzym­kę do Kra­ko­wa i Ła­giew­nik. Z Otwoc­ka wy­ru­szyliśmy wcze­snym ran­kiem, już o godz. 5.00, kiedy inni jesz­cze smacz­nie spali. Choć byli i tacy piel­grzy­mi, któ­rzy tak nie mogli do­cze­kać się wy­jaz­du, że na przy­ko­ściel­nym par­kin­gu zja­wi­li się już ty­dzień wcze­śniej. Nie było au­to­busu więc wró­ci­li do domu. Po­cze­ka­li jed­nak ty­dzień i wraz z całą grupą wy­ru­szyli na po­łu­dnie Pol­ski.

Po wy­ru­sze­niu z miej­sca zbiór­ki młod­sza kadra piel­grzym­ko­wa tro­chę przy­sypia­ła, ale star­sza nieko­niecznie… więc ks. Sła­wek roz­począł po­ran­ną mo­dli­twę i za­in­to­nował Go­dzin­ki ku o Nie­po­ka­lanym Po­czę­ciiu NMP. Po­bud­ka dla wszyst­kich o­ka­zała się nie­uchron­na. Pod­czas po­dróży piel­grzy­mi po­dzi­wia­li przez okna au­to­busu pięk­no o­ta­czają­cych kra­jo­brazów. Co rusz można było u­sły­szeć wes­tchnienia: jakie pięk­ne kwia­ty na po­lach, zo­bacz jaka kózka, żniwa nie­dłu­go, bo zboże po­żół­kło, zamek w Chę­ci­nach – nigdy tam nie byłam.

Po­dróż u­pły­nę­ła bar­dzo szyb­ko. O godz. 9.50 by­li­śmy już pod Sank­tu­arium Bo­że­go Mi­ło­sier­dzia w Ła­giew­nikach. Każdy z piel­grzy­mów miał moż­li­wość przej­ścia przez „Bramę Mi­ło­sier­dzia”, która zo­sta­ła o­twar­ta 13 grud­nia 2015 r. przez ks. kard. Sta­ni­sława Dzi­wisza. Rok Mi­ło­sier­dzia ma przy­po­mi­nać ca­łe­mu świa­tu i­sto­tę o­rę­dzia Ch­ry­stu­sa: Bóg prze­ba­cza każde zło, jeśli tylko Go o to po­prosi­my.

Tego dnia Sank­tu­arium pę­ka­ło w szwach od wier­nych, gdyż przy­bywa­li piel­grzy­mi die­cezjal­nej piel­grzym­ki za­moj­sko-lu­ba­czow­skiej. Ser­cem Sank­tu­arium Bo­że­go Mi­ło­sier­dzia w Kra­ko­wie-Ła­giew­nikach jest ka­pli­ca klasz­tor­na z ła­skami sły­ną­cym ob­ra­zem Je­zu­sa Mi­ło­sier­nego i re­li­kwiami św. Fau­sty­ny. Przed wej­ściem do ka­pli­cy wy­bu­do­wa­nej w kom­plek­sie klasz­tor­nym Zgro­ma­dze­nia Sióstr Matki Bożej Mi­ło­sier­dzia u­sta­wi­ła się bar­dzo długa ko­lej­ka piel­grzy­mów, któ­rzy chcie­li na­wie­dzić to miej­sce. Tylko wy­trwa­łym i cier­pliwym udało się do­stać do we­wnątrz, aby po­chy­lić się przed małą białą tru­mien­ką św. sio­stry Fau­sty­ny i pro­sić o jej możne wsta­wien­nic­two w mo­dli­twach za­no­szonych do Mi­ło­sier­dzia Bo­że­go. Kilka osób udało się na wieżę wi­do­kową, skąd mogli po­dzi­wiać z „lotu ptaka” pa­no­ramę Kra­ko­wa.

Na­stęp­nie wy­ru­szyliśmy do Cen­trum Jana Pawła II „Nie lę­kaj­cie się”, gdzie ksiądz prze­wod­nik o­powie­dział o hi­sto­rii tego miej­sca. Do­wie­dzieliśmy się, że po be­aty­fi­kacji, sank­tu­arium zo­sta­ły o­fia­rowane re­li­kwie Jana Pawła II. Naj­cen­niej­szą z nich jest krew, którą le­ka­rze z kli­niki Ge­mel­li we Wło­szech prze­ka­zali kard. Sta­ni­sławo­wi Dzi­wiszo­wi. Am­puł­ka z krwią Pa­pie­ża, za­mknię­ta w szkla­nej szka­tu­le, zo­sta­ła u­miesz­czo­na we­wnątrz mar­mu­ro­we­go oł­ta­rza sto­ją­ce­go po­środ­ku o­śmiobocz­ne­go Ko­ścioła Re­li­kwii. Z Rzymu do­tarł rów­nież pa­pie­ski krzyż pa­sto­ral­ny, ornat wraz z mitrą oraz krzyż przed któ­rym mo­dlił się Jan Paweł II w swo­jej pry­wat­nej ka­pli­cy w cza­sie o­stat­niej Drogi Krzy­żo­wej. W ko­ście­le gór­nym w szkla­nej ga­blo­cie znaj­du­je się rów­nież bez­cen­na re­li­kwia – su­tan­na na­znaczo­na krwią, w którą św. Jan Paweł II był u­bra­ny pod­czas za­machu w 1981 r. Wnę­trze ko­ścioła zdo­bią mo­zaiki wy­ko­na­ne przez ar­ty­stę o. Marko Ivana Rup­ni­ka SJ, au­to­ra mo­zaik w ko­ście­le w San Gio­van­ni Ro­ton­do.

Na ko­niec o­prowa­dzania, oj­ciec prze­wod­nik po­in­for­mował wier­nych, że w dniu pa­tro­na, tj. 22 paź­dzier­nika i raz w roku, pod­czas piel­grzym­ki do tego miej­sca, można u­zy­skać od­pust zu­peł­ny pod zwy­kłymi wa­run­kami. W po­łu­dnie u­czest­ni­czy­liśmy w u­ro­czy­stej kon­ce­lebrowa­nej Mszy św., którą ks. Sła­wek od­pra­wił w in­ten­cji piel­grzy­mów z Otwoc­ka. Był to mo­ment, kiedy każdy z piel­grzy­mów mógł zło­żyć na oł­ta­rzu swoje in­ten­cje, z któ­rymi przy­był do tego nie­zwy­kłego miej­sca.

Po Mszy św. u­da­li­śmy się do Mu­zeum Ar­chi­die­cezjal­nego Świę­te­go Jana Pawła II. W mu­zeum cze­kał na nas prze­wod­nik, który za­brał nas na wy­ciecz­kę pre­zen­tu­jąc pa­miąt­ki oraz o­sobi­ste przed­mio­ty Jana Pawła II. Przed­mio­ty te po­chodzą głów­nie z o­kre­su pon­ty­fi­ka­tu. Są to przed­mio­ty bar­dzo czę­sto da­ro­wane Ojcu Świę­te­mu w trak­cie piel­grzy­mek i dłu­go­let­niej po­słu­gi ka­płań­skiej. mu­zeum u­da­li­śmy się na Wy­sta­wę „Kim jest czło­wiek z ca­łu­nu?”. Wy­słu­cha­li­śmy cie­ka­wej pre­lek­cji prze­wod­nika, który przed­sta­wił hi­sto­rię po­wsta­nia Ca­łu­nu Tu­ryń­skie­go, naj­now­sze do­wody na­uko­we na au­ten­tycz­ność płót­na i jego zgod­ność z e­wan­gelicz­ny­mi o­pi­sa­mi Męki Ch­ry­stu­sa. Jest to eks­po­zy­cja kopii Ca­łu­nu Tu­ryń­skie­go w ra­mach któ­rej mo­gli­śmy zo­baczyć: peł­no­wy­mia­rową kopię Ca­łu­nu; trój­wy­mia­ro­wą wi­zu­alizację Czło­wieka, któ­re­go wi­ze­ru­nek wid­nie­je na płót­nie; rzeź­by „Praw­dzi­wy Bóg, praw­dzi­wy Czło­wiek, który żył po­mię­dzy nami” bę­dą­cej od­zwier­ciedleniem wi­ze­run­ku z ca­łu­nu, au­tor­stwa zna­ne­go wło­skie­go rzeź­bia­rza Lu­igie­go EMat­te­i.

O godz. 15.00 po­że­gna­li­śmy Ła­giew­niki Ko­ron­ką do Mi­ło­sier­dzia Bo­że­go, u­da­jąc się pod Wawel skąd wy­płynę­li­śmy na rejs pa­pie­ski po Wiśle. Po­goda była cu­dow­na, słoń­ce grza­ło bar­dzo mocno, cie­pły wiatr sma­gał nas po twa­rzach. Ka­pi­tan św. Jan Paweł II za­brał w po­dróż nas wszyst­kich, któ­rzy po­trze­bowa­li­śmy kon­tem­pla­cji, wy­ci­sze­nia i po­głę­bie­nia wie­dzy o jego o­sobie. Na po­kła­dzie stat­ku w at­mos­fe­rze ciszy i spo­koju, w o­tocze­niu pięk­nych wi­do­ków, mo­gli­śmy choć przez chwi­lę po­dą­żać ścież­ka­mi życia i na­uczania św. Jana Pawła II. Po­mi­mo, że rejs trwał 1,5 h czu­li­śmy nie­do­syt kiedy wy­cho­dzi­liśmy ze stat­ku. Głos św. Jana Pawła II nadal brzmiał w na­szych u­szach.

Pod Wa­we­lem za­ku­pi­liśmy o­stat­nie pa­miąt­ki z Kra­ko­wa i u­da­li­śmy się w drogę po­wrot­ną do domu. W au­to­karze wśród wszyst­kich u­czest­ni­ków piel­grzym­ki zo­sta­ły roz­losowa­ne na­gro­dy-u­po­min­ki. Pod­czas lo­sowa­nia serca u­czest­ni­ków biły coraz moc­niej. Emo­cje się­ga­ły ze­ni­tu. Czy to ja wy­gram na­gro­dę? Myślę, że wszy­scy ją wy­gra­li­śmy! Na­gro­dą było spo­tka­nie w tak wspa­niałym miej­scu z Je­zu­sem Mi­ło­sier­nym.

W wie­czor­nej mo­dli­twie ró­żań­co­wej po­dzię­kowa­liśmy za wspa­niale prze­ży­ty dzień oraz dar piel­grzy­mo­wa­nia. Po go­dzi­nie 22.00 do­tar­li­śmy do Otwoc­ka, skąd u­da­li­śmy się do na­szych domów.

 

Pielgrzymka 001
Pielgrzymka 002
Pielgrzymka 003
Pielgrzymka 004
Pielgrzymka 005
Pielgrzymka 006
Pielgrzymka 007
Pielgrzymka 008
Pielgrzymka 009
Pielgrzymka 010
Pielgrzymka 011
Pielgrzymka 012
Pielgrzymka 013
Pielgrzymka 014
Pielgrzymka 015
Pielgrzymka 016
Pielgrzymka 017
Pielgrzymka 018
Pielgrzymka 019
Pielgrzymka 020
Pielgrzymka 021
Pielgrzymka 022
Pielgrzymka 023
Pielgrzymka 024
Pielgrzymka 025
Pielgrzymka 026