Wi­gilia Pa­schal­na to noc czu­wa­nia i mo­dli­twy, noc o­cze­ki­wa­nia na zmar­twych­wstanie Ch­ry­stu­sa. Noc, pod­czas któ­rej niebo łączy się z zie­mią, śmierć zo­sta­je prze­zwy­cię­żo­na przez życie, noc zwy­cię­stwa mi­ło­ści nad grze­chem. Tego, co wy­da­rzyło się tej nocy nie da się o­pi­sać żad­ny­mi sło­wa­mi, dla­te­go li­tur­gia przy­bli­ża ta­jem­ni­ce tej nocy u­ży­wa­jąc sym­bo­li. Znaki te czę­sto po­tra­fią po­wie­dzieć dużo wię­cej niż słowa. Naj­bar­dziej wy­mow­ne z sym­bo­li o­bec­nych w dzi­siej­szej li­tur­gii to świa­tło i woda.

Wi­gilii Pa­schal­nej prze­wod­ni­czył i ho­mi­lię wy­gło­sił ks. Sła­wo­mir Gro­cha­lak SAC.

Wielka Sobota

W Wiel­ką So­botę Ko­ściół spra­wu­je je­dy­nie Li­tur­gię Go­dzin. Przy­no­si­my do po­świę­ce­nia po­kar­my na świą­tecz­ny stół. Na­wie­dzamy rów­nież Grób Pań­ski. Tr­wa­jąc tam z uf­no­ścią na mo­dli­twie pa­mię­tamy o­biet­nicę, że po trzech dniach Ch­ry­stus zmar­twych­wstanie.

W Wiel­ki Pią­tek Ko­ściół, będąc wier­nym daw­nej tra­dy­cji, nie spra­wu­je Naj­święt­szej Eu­cha­ry­stii. Dziś Ch­ry­stus złożył za nas o­fia­rę na drze­wie Krzy­ża. Zatem zby­tecz­ne by­ło­by po­na­wianie tej o­fia­ry na oł­ta­rzu. Cen­trum wiel­ko­piąt­kowej Li­tur­gii Słowa sta­no­wi opis Męki Pań­skiej. Jego au­to­rem jest św. Jan. Je­dy­ny spo­śród e­wan­geli­stów, który był na­ocz­nym świad­kiem i wię­cej – u­czest­ni­kiem tych wy­da­rzeń.

Kul­mi­na­cyj­ną czę­ścią wiel­ko­piąt­kowej li­tur­gii jest u­ka­zanie i ad­o­racja Krzy­ża. Po­chy­la­jąc się nad tym Krzy­żem i ca­łu­jąc go od­da­je­my Zba­wi­cie­lo­wi cześć i wdzięcz­ność za Jego zbaw­czą mękę i śmierć.

Li­tur­gii na Cześć Męki Pań­skiej prze­wod­ni­czył i ho­mi­lię wy­gło­sił ks. Grze­gorz Świe­carz SAC.

Po czter­dziesto­dniowym po­ście roz­poczę­li­śmy dziś naj­święt­szy czas w ca­łym roku li­tur­gicz­nym. Nie jest to je­dy­nie czas wspo­mnie­nia hi­sto­rii o­stat­nich ziem­skich dni Je­zu­sa. Dzię­ki li­tur­gii w tych zbaw­czych wy­da­rze­niach re­al­nie u­czest­ni­czy­my. Wiel­ki Czwar­tek to pamiątka uczty. Po pierw­sze wspomnienie uczty pas­chal­nej, którą Naród Wy­bra­ny spo­żył przed u­ciecz­ką z Egip­tu, a po dru­gie uobecnieniem tej uczty, którą Ch­ry­stus spo­żył z Apo­stoła­mi przed swoją męką. To Ostat­nia Wie­czerza stała się miej­scem u­sta­no­wie­nia dwóch sa­kramen­tów: Eu­cha­ry­stii i ka­płań­stwa, dzię­ki któ­rym Ch­ry­stus po­zosta­je z nami na oł­ta­rzach świa­ta aż do końca cza­sów.

Mszy św. Wie­czerzy Pań­skiej prze­wod­ni­czył i ho­mi­lię wy­gło­sił ks. Ry­szard Ro­ba­kie­wicz SAC.

„Ho­san­na! Bło­gosła­wiony Król, który przy­cho­dzi w imię Pań­skie”. Tymi sło­wa­mi wi­ta­ły Je­zu­sa je­ro­zolim­skie tłumy. Tymi sło­wa­mi, z pal­mami w rę­kach, i my wy­zna­je­my wiarę Je­zu­sa Ch­ry­stu­sa – Króla. Przy­cho­dząc dziś do ko­ścioła roz­poczy­na­my naj­święt­szy czas w roku li­tur­gicz­nym – Wiel­ki Ty­dzień. W tych dniach bę­dzie­my nie tyle wspo­mi­nać, co u­czest­ni­czyć w wy­da­rze­niach, które lu­dziom przy­nio­sły zba­wie­nie.