Eucharystia – przygotowanie darów ofiarnych

Aby zro­zu­mieć tę część Mszy św. – pisał pe­wien autor – mu­si­my na nowo prze­żyć to, co się do­konało w pier­wot­nym Ko­ście­le. „Wy­obraź­my sobie Mszę w cza­sach pa­pie­ża Grze­go­rza Wiel­kiego, ok. 600 roku. Część li­tur­gii po­prze­dza­ją­ca wła­ści­wą Mszę, czyli Obrzę­dy Wstęp­ne i Li­tur­gia Słowa do­bie­gły końca. Ka­te­chu­meni w tym cza­sie zo­sta­li o­de­sła­ni do domów. Po­zosta­ła je­dy­nie wspól­no­ta wier­nych”, która u­czest­ni­czy w przy­go­towa­niu darów o­fiar­nych Li­tur­gii Eu­cha­ry­stycz­nej.

Na tę część Mszy św. skła­da się:

  1. Pro­ce­sja z da­rami do oł­tarza. W u­ro­czy­stych ce­lebra­cjach na­stę­pu­je po mo­dli­twie wier­nych. Czę­sto to­wa­rzy­szy jej ko­men­tarz, który ma ob­ja­śnić sym­bo­li­kę o­fia­rowanych w pro­ce­sji darów. Zaw­sze jed­nak o­bec­ne są dwa za­sad­ni­cze dary, bez któ­rych nie by­ło­by Eu­cha­ry­stii, chleb i wino. Do czę­ści tej pro­ce­sji na­le­ży także zbie­ra­na każ­dej nie­dzieli taca, która ma włą­czyć wier­nych w od­powie­dzial­ność za po­trze­by ma­te­rial­ne Ko­ścioła i całej spo­łecz­no­ści wier­nych. A zatem pro­ce­sja z da­rami ma nie tylko u­świa­do­mić nam, że wszyst­ko o­trzy­mu­je­my od Boga, ale nade wszyst­ko, że mamy tym wszyst­kim się dzie­lić.
  2. Śpiew na o­fia­rowanie darów. Na­stę­pu­je bez­po­śred­nio po ko­men­tarzu na o­fia­rowanie darów. Ten wspól­ny śpiew ma zwró­cić uwagę wier­nych na to, że jest wspól­no­tą, któ­rej na imię Ko­ściół.
  3. Mo­dli­twy przy skła­daniu darów. W cza­sie śpie­wu, ka­płan u­no­sząc pa­te­nę z ho­stią, wy­po­wia­da słowa mo­dli­twy: „Bło­gosła­wiony je­steś, Panie Boże wszech­świa­ta, bo dzię­ki Two­jej hoj­no­ści o­trzy­ma­li­śmy chleb, który jest o­wocem ziemi i pracy rąk ludz­kich; Tobie go przy­no­si­my, aby stał się dla nas chle­bem życia”. Ta for­mu­ła wy­stę­pu­je też do o­fia­rowania wina, które jest o­wocem win­ne­go krze­wu i pracy rąk ludz­kich, które przy­no­si­my Bogu, aby stało się dla nas na­po­jem du­cho­wym. Przez te słowa ka­płan w i­mie­niu zgro­ma­dzone­go ludu prosi Boga, aby dar chle­ba, jaki o­trzy­ma­li­śmy z Jego do­broci, który o­sią­gnę­liśmy dzię­ki na­szej pracy, prze­mienio­ny mocą Ducha świę­te­go stał się Cia­łem Pana na­sze­go Je­zu­sa Ch­ry­stusa. Na te słowa od­powia­damy, jeśli Msza świę­ta jest re­cy­to­wa­na: „Bło­gosła­wiony je­steś Boże teraz i na wieki”, po­twier­dza­jąc wolę tego, aby rze­czy­wi­ście tak się stało. Na­stęp­nie ka­płan do kie­licha na­le­wa wino i wodę znów wy­po­wia­dając cicho słowa: „Przez to mi­ste­rium wody i wina daj nam, Boże, u­dział w bó­stwie Ch­ry­stusa, który przy­jął nasze czło­wie­czeń­stwo”. A zatem wspo­mi­na­jąc tę ta­jem­nicę na­szej wiary, chce­my, aby na­szym u­działem stało się to, co nam Jezus o­bie­cał – życie wiecz­ne.
  4. Proś­ba o prze­ba­czenie, o­ka­dze­nie darów o­fiar­nych, ka­płana i ludu. Ka­płan po­chy­la się i wy­po­wia­da słowa: „Przyj­mij nas, Panie, sto­ją­cych przed Tobą w duchu po­kory i z ser­cem skru­szo­nym; niech nasza Ofia­ra tak się dzi­siaj do­kona przed Tobą, Panie Boże, aby się Tobie po­doba­ła”. A na­stęp­nie, gdy ob­my­wa ręce, mówi: „Obmyj mnie, Panie, z mojej winy i o­czyść mnie z grze­chu mo­je­go”. Ten gest ob­my­cia nie tylko ma jed­nak przy­po­mi­nać ka­płanowi, że po­trze­bu­je o­czysz­cze­nia z grze­chów, ale także nam wszyst­kim przy­po­mnieć naszą ma­łość i grzesz­ność wobec wiel­kich ta­jem­nic, które staną się na­szym u­działem. W u­ro­czy­sto­ści po o­fia­rowaniu darów o­fiar­nych na­stę­pu­je jesz­cze ich o­ka­dze­nie, co ma nam przy­po­mnieć, że na wzór na­szej mo­dli­twy te dary wznio­są się przed Boży ma­je­stat w nie­bie i staną się miłą o­fia­rą ku Bożej chwa­le. W tym cza­sie o­ka­dza się nie tylko same dary, ale także oł­tarz i krzyż oraz ka­płana i lud wier­ny. Ma to nam przy­po­mnieć praw­dę, którą Ko­ściół głosi w swo­jej li­tur­gii, że Jezus Ch­ry­stus jest po­śród nas o­bec­ny nie tylko w Sło­wie Bożym, Sa­kramen­tach i Eu­cha­ry­stycz­nych po­sta­ciach, ale także w o­sobie ka­płana spra­wu­ją­ce­go Mszę świę­tą i wszyst­kich zgro­ma­dzonych w świą­ty­ni.
  5. Mo­dli­twa nad da­rami. Po ob­my­ciu rąk i o­ka­dze­niu oraz za­koń­cze­niu śpie­wu na o­fia­rowanie darów, ka­płan zwra­ca się do wszyst­kich zgro­ma­dzonych w ko­ście­le: „Mó­dl­cie się, aby moją i waszą Ofia­rę przy­jął Bóg, Oj­ciec wszech­mo­gą­cy”. Pro­si­my zatem o to, aby Bóg po­mi­mo na­szej ma­ło­ści i grzesz­no­ści przy­jął nasze mo­dli­twy i aby ta o­fia­ra stała się Jemu miła, a nam przy­nio­sła zba­wie­nie. Dla­te­go też na te słowa ka­płana od­powia­damy: „Niech Pan przyj­mie Ofia­rę z rąk two­ich na cześć i chwa­łę swo­je­go i­mie­nia, a także na po­ży­tek nasz i ca­łe­go Ko­ścioła świę­te­go”. Na­stęp­nie ka­płan od­ma­wia mo­dli­twę prze­zna­czo­ną na dany dzień, nie­dzielę, świę­to lub u­ro­czy­stość, która jest kon­klu­zją, stresz­czeniem, aby Bóg przy­jął skła­daną o­fia­rę i ze­słał łaski z nią zwią­za­ne. My zaś po­twier­dza­my jej treść sło­wem „Amen” – niech się tak sta­nie. Wy­po­wia­dając to słowo o­ka­zu­je­my, że jed­no­czy­my się z tre­ścią mo­dli­twy wy­po­wie­dzia­nej przez ka­płana oraz po­twier­dza­my swoje zjed­no­czenie w skła­danej o­fie­rze.

Koń­cząc trze­ba nam pa­mię­tać, że na oł­tarzu Ch­ry­stusa mamy o­fia­rować wszyst­ko to, co do­ty­czy na­sze­go życia, życia tych wszyst­kich, któ­rzy nas o­ta­czają, bo prze­cież Bóg zjed­no­czył nas wszyst­kich ze sobą.