Wzgar­dzo­ny i o­de­pchnię­ty przez ludzi, Mąż bo­le­ści, o­swojony z cier­pieniem,
jak ktoś, przed kim się twa­rze za­kry­wa, wzgar­dzo­ny tak, iż mie­liśmy Go za nic.
Lecz On się obar­czył na­szym cier­pieniem, On dźwi­gał nasze bo­le­ści.
(Iz 53, 3)

To już tra­dy­cja. W pią­tek przed Nie­dzielą Pal­mo­wą wier­ni dwóch pa­rafii, Św. Win­cen­tego à Paulo i Ze­sła­nia Ducha Świę­te­go wy­ru­szyli za Ch­ry­stu­sem na Jego Drogę Krzy­żo­wą. W tym roku, roz­wa­żając sta­cje męki Zba­wi­cie­la, przed­sta­wialiśmy Mu ży­cio­we i za­wo­dowe pro­ble­my, sy­tu­acje kry­zyso­we, pro­ble­my ze zdro­wiem swoim i bli­skich, łą­cząc się w Jego bólu.